Umierają przez pneumokoki i meningokoki

Narażeni są na nie wszyscy, jednak najczęściej chorują dzieci do drugiego roku życia. Inwazyjne zakażenia pneumokokami lub meningokokami stanowią zagrożenie zdrowia i życia.

Do obu zakażeń dochodzi drogą kropelkową (podczas kaszlu czy kichania) lub poprzez kontakt z osobą chorą albo bezobjawowym nosicielem.

Pneumokoki to powszechnie stosowana nazwa bakterii Streptococcus pneumoniae określanych również dwoinkami zapalenia płuc. Bakterie te rocznie powodują ok. 14,5 mln zachorowań oraz 800 tys. zgonów u dzieci poniżej 5. roku życia (w Polsce szacuje się, że rocznie jest co najmniej 950 przypadków inwazyjnych zakażeń pneumokokowych, na pneumokokowe zapalenie płuc choruje co najmniej kilkanaście tysięcy osób, a na zapalenie ucha środkowego – kilkadziesiąt tysięcy).

60 % dzieci to bezobjawowi nosiciele , co oznacza obecność bakterii w ich jamie nosowo-gardłowej bez towarzyszących objawów choroby. Te dzieci nawet jeśli nie chorują, to mogą zakażać inne, a także osoby starsze – drogą kropelkową (kaszląc, kichając, mówiąc) czy też poprzez bezpośredni kontakt.

Inwazyjna choroba pneumokokowa – co to jest?

Zakażenia pneumokokami najczęściej przebiegają w postaci ostrego zapalenia ucha środkowego. Mogą też przebiegać w postaci zapalenia płuc. Występują też w postaci chorób inwazyjnych – bakteria trafia w miejsca, w których normalnie nie powinno jej być, a więc do krwi lub płynu mózgowo-rdzeniowego. Wtedy choroba może przybrać formę zapalenia opon rdzeniowo-mózgowych albo sepsy (posocznicy). Takie sytuacje występują rzadziej, ale wiążą się, niestety, z najgorszymi skutkami, z największą umieralnością.

Kto na to choruje?

Zakażenia pneumokokami występują we wszystkich grupach wiekowych, ale najbardziej narażone są małe dzieci do 2 lat oraz osoby starsze, powyżej 65 lat. Jest to związane z układem immunologicznym – małe dzieci nie mają go jeszcze tak rozwiniętego, żeby sobie poradzić z chorobą, natomiast osoby po 65. roku życia nie mają tego układu już tak wydolnego. Szczepienia małych dzieci chronią pośrednio również osoby starsze, które najczęściej zarażają się właśnie od dzieci.

Dzieci zakażają dorosłych. – Najpierw musimy więc myśleć o tym, żeby ta bakteria nie występowała u dzieci – by nie chorowały i nie były jej nosicielami – tłumaczy lek. med. Karolina Wieruszewska-Kowalczyk z działu medycznego firmy GSK.

Dwoinka zapalenia płuc – bakteria wywołująca inwazyjną chorobę pneumokokową – jest wysoce odporna na działanie antybiotyków. Najlepszym sposobem uniknięcia choroby są szczepienia ochronne.

Inwazyjna choroba pneumokokowa wiąże się z dużą umieralnością – zwykle umierają ludzie starsi (powyżej 65. roku życia) oraz niezaszczepione dzieci poniżej 2. roku życia.

Meningokoki (Neisseria meningitidis) to chorobotwórcze bakterie wywołujące ciężkie zakażenia inwazyjne, takie jak zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych czy sepsę, określane jako inwazyjna choroba meningokokowa (IChM). W przypadku zachorowania kluczowe jest natychmiastowe rozpoczęcie leczenia, jednak pierwsze objawy choroby są zwykle mało charakterystyczne, podobne do objawów np. przeziębienia, co może opóźnić postawienie prawidłowej diagnozy.

Inwazyjna choroba meningokokowa należy do najgroźniejszych chorób zakaźnych człowieka. Każdego roku na świecie odnotowuje się ok. 1,2 mln przypadków IChM, z których 135 tys. kończy się zgonem. W Polsce co roku rejestruje się ok. 200-300 zachorowań. Za większość przypadków IChM odpowiadają meningokoki serogrupy B.

Może na nią zachorować każdy, jednak najbardziej narażone są niemowlęta i małe dzieci (do 2. roku życia) oraz młodzi ludzie (między 15 a 24. rokiem życia). IChM, oprócz wysokiego wskaźnika śmiertelności (w Polsce w 2017 roku – 18,8 %), obarczona jest również wysokim wskaźnikiem powikłań i trwałych następstw. Meningokoki mogą wywoływać także zapalenie stawów, zapalenie płuc, zapalenie osierdzia i wsierdzia, zapalenie szpiku kostnego, zapalenie ucha środkowego, gardła, zakażenia w obrębie układu moczowo-płciowego i miednicy małej.

Zakażenia meningokokowe wywołuje dwoinka zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych. Tą bakterią można się zarazić również drogą kropelkową lub przez kontakt bezpośredni (z chorym lub bezobjawowym nosicielem). Chorują głównie dzieci w 1. roku życia. Zapadalność w tej grupie wiekowej jest duża. Większość przypadków zachorowań dotyczy dzieci do 5. roku życia.

Inwazyjna choroba menigokokowa przybiera formę sepsy i/lub zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych. Jest – w porównaniu z chorobą pneumokokową – dużo szybciej postępującą i bardziej agresywna. Około 5–20% przypadków inwazyjnej choroby meningokokowej przebiega jako sepsa. W tej postaci choroby śmiertelność sięga 20–80%

Początkowo pojawia się gorączka, prowadząca do bardzo szybkiego pogorszenia się stanu chorego i nierzadko zgonu w ciągu 12-24 godzin od początku choroby. Dochodzi do niewydolności narządów.

Choroba może też występować pod postacią zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych. Ta forma jest znacznie częstsza. Występuje w ok. 50 % przypadków. W Polsce umiera 2 dzieci na 10. W tej chorobie też występuje wysoka gorączka, ale inne objawy są bardziej specyficzne: silny, narastający ból głowy, sztywność karku, nudności, wymioty, światłowstręt, napady drgawkowe oraz zaburzenia świadomości. – Te objawy na pewno bardzo mocno zaniepokoją rodzica i trudno je przeoczyć lekarzowi – mówi lekarka.

Inwazyjna choroba menigokokowa (IChM) często jest błędnie rozpoznawana – wczesne objawy przypominają objawy powszechnych chorób wirusowych. Tylko 51 % dzieci z potwierdzoną później IChM jest kierowanych do szpitala po pierwszej konsultacji lekarza. Średni czas trwania choroby przed hospitalizacją wynosi 19 godzin. Choroba szybko się rozwija – czas od wystąpienia wstępnych, nieswoistych objawów do zgonu to nawet 24 godziny. Mimo właściwego leczenia 10 % przypadków kończy się zgonem. – Lekarz nie jest w stanie do końca rozpoznać choroby na jej wczesnym etapie – błędne rozpoznanie często nie wynika z błędu lekarskiego, tylko z istoty choroby, niespecyficznych objawów początkowych – mówi lek. med. Karolina Wieruszewska-Kowalczyk. Co 10 pacjent umiera. W Polsce – co 5-ty.

Nawet u wyleczonych osób (1 na 10) dochodzi do wystąpienia stałych następstw choroby – ciężkiej niepełnosprawności fizycznej lub umysłowej. – Na skutek powstania mikrozatorów może dojść do martwicy skóry, która może doprowadzić do amputacji dystalnych części kończyn – mówi lekarka. – Ta sytuacja wymaga późniejszej, długotrwałej rehabilitacji. Innymi trwałymi następstwami choroby mogą być upośledzenie umysłowe i zaburzenia słuchu.

To choroba rzadka, ale spektakularna i dramatyczna w przebiegu. – Jest całkowicie nieprzewidywalna w wyborze “ofiary” – zwykle chorują dzieci wcześniej zupełnie zdrowe – podkreśla lek. med. Karolina Wieruszewska-Kowalczyk. Jest przewidywalna natomiast w swoich następstwach.

Choroba występuje często w ogniskach epidemicznych – jeżeli zachoruje dziecko, należy poddać profilaktyce jego najbliższe otoczenie. Występuje w skupiskach ludzi, takich jak np. żłobki, przedszkola, domy dziecka, internaty, domy studenckie, koszary).

Jak się bronić przed IChM?

Najlepszą obroną są szczepienia. W polskim kalendarzu szczepień szczepienia przeciw meningokokom są zalecane. Pozostają w gestii rodzica. Zalecane są wszystkim niemowlętom powyżej 2. miesiąca życia. Ma to związek z tym, że choroba występuje najczęściej w 1. roku życia.

Zaleca się te szczepienia również m.in. wszystkim osobom (dzieciom i dorosłym) z niedoborami odporności (wrodzonymi lub nabytymi), nowotworem złośliwym, chorobą reumatyczną, przewlekłą niewydolnością nerek i wątroby,

Inwazyjna choroba menigokokowa to trudna do rozpoznania we wczesnym stadium, szybko postępująca, często śmiertelna choroba, o poważnych konsekwencjach dla wielu pacjentów, którzy ją przebyli.

Zachorowują głównie niemowlęta i małe dzieci.

ANNA KOPRAS-FJOŁEK

SZCZEPIENIA SĄ OBECNIE NAJLEPSZĄ FORMĄ OCHRONY PRZED PNEUMOKOKAMI I MENINGOKOKAMI.

Wprowadzając odpowiednio opracowane antygeny bakteryjne do organizmu dziecka, przygotowujemy jego układ immunologiczny do szybkiej i specyficznie ukierunkowanej odpowiedzi obronnej w przypadku powtórnego zetknięcia się z antygenami chorobotwórczych bakterii.

Organizm dziecka nieszczepionego nie potrafi tak szybko zareagować na zagrożenie. Niedojrzały jeszcze układ immunologiczny wprawdzie rozpoznaje “wroga”, ale odpowiada na to zagrożenie z opóźnieniem (odpowiedź jest słaba i krótkotrwała).

Szczepienia ochronne są szczególnie ważne dla najmłodszych dzieci od ukończenia 2. miesiąca życia do 2. roku życia. Badania kliniczne i obserwacyjne wykazały, że dzieci, które przeszły kompletne szczepienie szczepionkami skoniugowanymi dużo rzadziej chorowały na inwazyjną chorobę pneumokokową, zapalenie płuc, zapalenie ucha środkowego, a także zmniejszyła się częstość nosicielstwa pneumokoków w jamie nosowo-gardłowej. Równie skuteczne są szczepionki przeciwko meningokokom.

Jak jest z płatnością?

W Polsce szczepienia przeciw pneumokokom przysługują bezpłatnie wszystkim dzieciom urodzonym po 31 grudnia 2016 r. (są obowiązkowe). Natomiast szczepienia przeciwko inwazyjnym zakażeniom meningokokowym są zalecane w Programie Szczepień Ochronnych, ale niefinansowane ze środków znajdujących się w budżecie Ministra Zdrowia. Coraz więcej samorządów lokalnych w Polsce finansuje to szczepienie swoim małym mieszkańcom.

error: Treść jest chroniona !!